Przekładnia od zarania dziejów

Technika rozwija się w ostatnich latach w zaskakująco szybkim tempie. Nic zresztą w tym dziwnego. Większość maszyn, które dziś stosowane są w przemyśle czy transporcie sterowanych jest przez komputery, z niewielkim udziałem człowieka. Efekty ich pracy są więc znacznie szybciej widoczne, a cały proces produkcji jest znacznie tańszy niż gdy za wszystkie zadania odpowiedzialni są ludzie. Popularne przekładnie zębate kojarzą się dziś przede wszystkim z maszynami na potrzeby typowo przemysłowe. Chociaż faktycznie powszechnie stosuje się przekładnie zębate do budowy mniej i bardziej specjalistycznych maszyn, to warto zdać sobie sprawę, że przekładnie zębate są o wiele bardziej powszechne niż nam się wydaje.

Na dobry początek warto zrozumieć, na jakich zasadach działają przekładnie zębate. Ich głównym zadaniem jest przekazanie napędu w co najmniej dwuelementowym układzie, na który składają się część napędzająca i część napędzana. Mechanizm ten pojawia się we frezarkach, maszynach hydraulicznych, a przede wszystkim w rowerach, które były jednym z pierwszych środków lokomocji.

Przekładnie mają swoich gorących zwolenników, ale i przeciwników. Jeśli jednak dobrze zastanowić się nad przekładniami, to szybko można zorientować się, że mają one znacznie więcej plusów niż minusów. Przede wszystkim znacznie przyspieszają i usprawniają pracę, pracują wydajnie, pozwalają przekładać duże moce. Jednocześnie nie są duże – niewielki mechanizm może zaś znacząco wpłynąć na pracę całej maszyny.

Wielkim plusem przekładni jest też jej cicha praca. Z reguły wystarczy tylko dobrze nasmarować koła zębate co jakiś czas, by maszyna pracowała nie tylko szybko, ale jednocześnie cicho.

W związku że przekładnie mają przekazywać przede wszystkim duże moce, trzeba liczyć się też z tym, że są podatne na uszkodzenia. Co jakiś czas trzeba więc sprawdzać cały mechanizm, upewnić się, czy wszystkie elementy są w pełni sprawne, a w razie konieczności wymienić te jej części, które już nie nadają się do dalszego użytku.